Ech, Tatry, deszcz i burze !
Zjazd pod okapem z Koziej Przełęczy do podnóża Zamarłej Turni. (2005.07.16)
Wspinamy się na prawe żeberko Granatów. (2005.07.16)
To była łatwa droga, w zasadzie rozgrzewka do kolejnych dni.
Radość z kolejnego wejścia.
Zjazd pod okapem z Koziej Przełęczy do podnóża Zamarłej Turni.
Burza i deszcz wypłukały nas z "Lewych Wrześniaków". A wcześniej inna burza z "Patrzykonta" i "Grani Kościelca". Pech nas prześladował od 13 lipca. Burze, deszcze, trup turysty w łóźku obok Piotrka w schronisku, trup kozicy na szlaku, upadek plecaka w głęboką szczelinę śnieżną pod Zamarłą . Wszystko układało się w realizację jakiejś klą twy. Ale plecak wykopaliśmy dziabą spod śniegu, z Kościelca udało się zejść w burzy z piorunami, przygód było wystarczają co dużo.
W drodze powrotnej, Rzędkowice Turnia Lechwora, "Pokrzywki", 6.
Wracają c obchodzimy od zewną trz zamknięta na kłódkę wieżę widokową przed pustynią Błędowską , nie można było sobie odmówić.
sobota 16 lipiec 2005 - 11:01:59 by openmind
Posted in Polska | Comments: 0 |
Pozostałe relacje
Online
Gości: 6, Użytkowników: 0 ...Najwięcej online: 40
(Użytkowników: 0, Gości: 40) dnia 01 wrz : 16:03
Użytkowników: 3
Najnowszy: sipakom
Obecnie nie ma żadnych nowych postów

